Niekończąca się bitwa

Czy byłeś w armii, marynarce wojennej, siłach powietrznych, piechocie morskiej, czy gwardii . – zapytałam, przyznając się do mojego pacjenta, 78-letniego weterana. Pan M. miał rumianą niewydolność serca, wynik wielu zawałów mięśnia sercowego na przestrzeni lat, z których każdy miał duży ucisk z serca, a jego płuca i ciało były podmokłe. Jego starzejące się nerki również się zmniejszyły i pomimo maksymalnej terapii medycznej patrzył teraz na pozostały okres życia kilku tygodni. Był związany na wózku inwalidzkim i przywiązany do butli z tlenem z powodu głębokiego głodu powietrza.
Naszkicował mi szyderczy pozdrowienie. – Dowódca kawalerii US Army z obowiązku, proszę pani!
Czy widziałeś walkę. Zapytałam.
Bezmyślnie wskazał tablicę rejestracyjną weterana wojennego na swoim wózku inwalidzkim.
Więc co dokładnie zrobiłeś jako zwiadowca.
Po prostu rutyna, nudne rzeczy. Nic nadzwyczajnego – powiedział lekceważąco.
– On nie lubi rozmawiać o wojnie – wtrąciła go żona, starając się łagodnie rozładować nieoczekiwany męża.
Twoje zapiski pokazują, że masz ból w klatce piersiowej i problemy ze snem. Czy cierpisz na zespół stresu pourazowego. Zapytałam.
Potrząsnął gwałtownie głową.
Zwróciłem się do jego żony. Czy on jest dużo w nocy. Czy to przeszkadza ci w śnie.
Nie wiem, odważyła się niechętnie. Śpię w gościnnej sypialni.
A co z bólem. Wykuwałem dalej. Czy bierzesz coś za to.
Nie próbuj mi nie dawać pigułek na narcyzy, doktorze. Nie chcę niczego dla mojego bólu – powiedział pan M., krzywiąc się, gdy przeszła fala bólu.
Niedługo po powrocie z wojny, jego żona powiedziała mi później, że obudziła się pewnego wieczoru, aby znaleźć go w ferworze koszmaru, okrakiem na jej brzuchu, gdy próbował ją udusić. Na szczęście udało jej się krzyczeć i obudzić go. Odtąd nie chciał spać w tym samym pokoju, co ona, mówiąc, że zbyt ją kocha i bał się, że ją skrzywdzi. Kiedy zasugerowała, że otrzymał pomoc dla PTSD, odmówił tak gwałtownie, że nigdy nie miała odwagi, by ją ponownie przywołać.
Nawet jeśli wojna, o którą walczyli, minęła, wielu weteranów jest wiecznymi więźniami toczącej się wewnętrznej wojny, która cichnie szaleje w ich głowach. Mężczyźni i kobiety aktywni zawodowo mogą zostać zmuszeni do podjęcia działań, które są bezpośrednio sprzeczne z ich przekonaniami etycznymi i moralnymi. Ich stoicyzm i battlemind mogą im służyć, o ile ich psychologiczne mechanizmy obronne są nienaruszone. Jednak pod koniec życia ich wcześniejsze strategie radzenia sobie mogą się zepsuć, zwłaszcza jeśli przyjmują leki zmieniające umysł w celu złagodzenia bólu. Wielu z nich może nawet woli znosić silny ból i unikać leków przeciwbólowych, które sprawiają, że stają się nieostrożni i mogą rozpętać koszmarne koszmary wojenne i retrospekcje. Dlatego nie byłem zaskoczony, że pan M. gwałtownie odmówił stosowania leków przeciwbólowych. Wojenne wspomnienia wielu weteranów są tak bolesne, że nigdy o nich nie rozmawiają, nawet ze swoimi bliskimi lub lekarzami.
W następnych dniach pan M. i ja ustaliliśmy rozsądną współpracę. Przeprowadziłem kilka testów i dostroiłem jego leki i zacząłem od podawania antybiotyków IV w zapaleniu płuc. Jego małą wadą było zakupy w szpitalnym sklepie z pamiątkami, gdzie lubił kupować małe, kapryśne prezenty dla swojej rodziny i personelu
[przypisy: program dermatolog bez skierowaniaiczny, dermatolog bez skierowania, związki purynowe ]